Przejdź do głównej zawartości

Dysk idealny? Eurablend



W DogFrisbee trochę się już bawimy i parę rodzajów dysków mieliśmy okazję przetestować. Jim jest psem, który - niestety - niszczy dyski, niezależnie od tego, czy dużo się nimi przeciągamy, czy służą one jedynie do łapania. TUTAJ można przyjrzeć się części naszej małej kolekcji, na którą składały się dyski takie jak Competition Standard, Hero Air, Hero Xtra, Fastback, Hero Praxis. Nie są to talerze, które mają być niezniszczalne, ale kiedyś pies miał okazję bawić się czymś 'solidniejszym' i - ku mojemu zdziwieniu - uznał, że jego pysk jest zbyt delikatny, stwierdziłam więc, że inne tego typu mogą mu zwyczajnie nie pasować.
Kiedy doszczętnie zniszczył dwa Hero Xtra zdecydowałam, że jednak warto zaryzykować i zainwestować w coś trwalszego, a wybór padł na Eurablend, który zamówiłam z dogfrisbee.pl, a z którym nigdy wcześniej nie miałam styczności.

Taki ładny!
Pierwsze wrażenie?
Dysk bardzo elastyczny, giętki, sprawiający wrażenie nieco 'gumowego', o większej średnicy, niż przykładowo Hero Air, także cięższy. Ponadto... przyjemny dla oka, a przynajmniej nasz, który jest przezroczysty i zielony.

 
Jeśli chodzi o rzuty, to na stronie wyczytać można, że jest szybki i nie ma w tym przesady. Ja, poza tym, że dużo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do samego ciężaru (jeszcze tego w pełni nie opanowałam), czasami posyłam go tak, że pies faktycznie nie nadąża, co nigdy mu się nie zdarzało, jeśli dysk leciał względnie zadowalająco (Jim zazwyczaj ratuje nawet te najgorsze rzuty, w naszym teamie to on jest tym bardziej uzdolnionym, tutaj często muszę dać mu więcej czasu na wybiegnięcie). Być może kondycja J już nie ta, ale naprawdę mam wrażenie, że dekiel mknie szybciej, niż sobie to przed wypuszczeniem go wyobrażałam ;)

Wytrzymałość
W tym miejscu ponownie odeślę do posta podlinkowanego wyżej, by ukazać, jak kończyły dyski po paru treningach. Eurablend, narażony często na kontakt z spragnionym frisbowania psem, po kilku solidnych, obfitujących w szarpanie sesjach, wygląda tak:




Podobne wgniecenia znajdują się na całej powierzchni, jest też parę małych dziurek i rys po szarpaniu, jednak daleko tym wszystkim uszczerbkom do miana Dziur Na Wylot, które często gościły na deklach po jednym porządnym szarpaniu. Nie ma żadnych pęknięć, ostrych zadziorów, krawędź dysku pozostaje nietknięta, a kształt nie jest zdeformowany. Bawimy się nim już dobrych parę miesięcy, więc jak dla mnie stan jest naprawdę zadowalający. Warto jednak dodać, że Jimmy nie jest psem, który dosłownie morduje dyski - nie podgryza ich, nie ma bardzo mocnego chwytu, u nas to przede wszystkim kwestia "zużycia", które jest procesem (powiedzmy) długotrwałym.

Reakcja psa
Eurablend zdobył uznanie po pierwszym zetknięciu z pyskiem, zero wybrzydzania - skoro można się nim szarpać i ucieka, to jest super. Niepotrzebnie się martwiłam i teraz żałuję tylko, że zakupiłam jedną sztukę.

Poza tym, co już napisałam, z mojej perspektywy ciężko ocenić, jak takie dyski sprawować się będą na treningu "z prawdziwego zdarzenia", kiedy ćwiczy się bardziej wyrafinowane elementy, niż rzucanie backhandów, ewentualnie floaterów. Rzadko podejmuję się wykonywania bardziej skomplikowanych technik rzutowych (chociaż ostatnio próbowaliśmy wykombinować butterfly i jakoś poszło ;), wydaje mi się jednak, że przy takim dysku może to być nieco bardziej problematyczne, zarówno dla rzucającego, jak i łapiącego. Z pewnością są jednak zawodnicy, którzy będą z nim wymiatać. Osobiście, na chwilę obecną nie poradziłabym sobie z kompletem Eurablendów podczas zawodów, raczej zdecydowałabym się na Hero Air, którym operuje mi się łatwiej, ale na takie treningi, jakie sobie fundujemy z Jimsem, bez dalszych perspektyw, to całkiem dobra opcja.

» Eurablend możecie zakupić na stronie: http://www.dogfrisbee.pl/kategoria/eurablend, w cenie 50 zł za sztukę.

A sam J wraca do formy na lato i wciąż z dziką radością skacze - zarówno do dysków, jak i do wody :)


Komentarze

  1. Ja wciąż szukam dysku który jest megamiękki, bo tylko takim mój szczur lubi się przeciągać ... Fajny jaskrawy kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megamiękkie i latające - polecam superaero I generacji

      Usuń
  2. Może to dziwnie zabrzmi, ale mam sentyment do tych dysków- rzucałam nimi Luniaczowi, jedyne, które wytrzymały z nią więcej niż jeden trening :) Kupowałam je przez jakieś 3 lata i niestety zauważyłam, że te nie są już tak wytrzymałe, jak kiedyś... Ale i tak bardzo dobrze wypadają :) i ten kolor <3 szkoda też, że tyle ważą, ale plusem jest za to właśnie większa średnica. Sama już się odzwyczaiłam i nie wiem, czy umiałabym teraz nimi rzucać, szczególnie inne rzuty niż backhand/floater/roller, ale niektórzy nieźle nimi wymiatają! Więc to chyba tylko kwestia treningu :D choć na pewno nie są takie łatwe, jak np. xtrasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja mam sentyment do Competitionów :D Hm, w takim razie szkoda, że nie pomyślałam o nich kiedyś, bo być może te bardziej wytrzymałe byłyby z nami do teraz (skoro ten "słabszy" ciągle dobrze się trzyma). Powoli radzę sobie z nim coraz lepiej, ale początki wyglądały tragicznie, zupełnie jakbym pierwszy raz w życiu rzucała psu ;)

      Usuń
  3. Dobrze że moje futro nie niszczy aż tak bardzo dysków :D Jednak jak Jimmy dziurawi to lepiej kupić porządne dyski, niż tańsze które wytrzymają tydzień :)
    Nie wiem jakie te typy mają kolorki, ale ten jest boski <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, że jako jedyna zachwycam się kolorem :D Do wyboru jeszcze żółte, czarne, pomarańczowe i białe, ale zielony najlepiej się prezentuje. Są jeszcze inne modele z tych wytrzymałych do przetestowania, ale teraz mam już do czego wracać, jeśli się nie spiszą.

      Usuń
  4. Miałam okazję pobawić się tym dyskiem i rzeczywiście jest fajny, jednak do treningów używamy hero xtra ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście fajny :D A co ciężaru to już od wielu osób słyszałam, że trzeba się przyzwyczaić, bo w porównaniu do innych dysków lekkością nie grzeszy ;) Abi nie posiada dużych zdolności niszczycielskich, więc nie mamy tego problemu, ale jeśli u Was się sprawdza to nic tylko polecać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój pies kocha Eurablend ale ja nie jestem na tyle zdolna by tym rzucić w miarę okey :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz