Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Jak to jest z tym frisbee?

Jako, że mam coś bardzo ważnego do zrobienia, to piszę na blogu, dzisiaj będzie pewnie trochę nieskromnie, ale to jeden z postów pochwalnych na cześć Jimmsona ;) Będzie duuużo zdjęć, za których jakość z góry przepraszam. Zaznaczam też, że żaden ze mnie ekspert i chcę przybliżyć jedynie naszą historię, a może ktoś znajdzie w niej coś dla siebie.

Dlaczego psiarz kupuje na zapas

...i na co mu parę takich samych zabawek.
Od czasu do czasu lubię kupić coś nowego. Z zabawek do szaprania mieliśmy tylko piłki, pojawił się więc pomysł zakupienia jakiegoś wypasionego szarpaka. Z oferty zaufanego źródła wybrałam takiego właśnie super futrzaka...

Pies oszalał na jego punkcie, ale pojawił się "mały" problem - woli bawić się kudłami, niż piłką. Może piłka mu nie pasuje (w końcu nigdy takiej nie miał, to pierwszy sum-plast)?

Otóż nie. Tak lepiej. Cieszy bardziej.

PS Nie, nie urwała się podczas szarpania... A Jimmy nigdy nie niszczy i nie kradnie.