W sumie powinno być na odwrót - to Jimmy powinien mieć rogi, a Bona czapkę, ale J potrafi znieruchomieć i dużo łatwiej zrobić mu ostre zdjęcie. Postanowiłam, że w tym roku psiska dostaną w końcu coś specjalnego na święta. Prezentem dla Jimmy'ego będą dyski (na tę chwilę w sumie nie posiadamy takich, które nie wyglądają jak sitko), duży problem mam z Boną. Zabawki...
W jednym z wcześniejszych postów wspomniałam, że dzieciak skończył w październiku cztery lata, a ja mam zamiar napisać o tym wkrótce coś więcej. Napiszę więc dzisiaj. Będzie bardzo dużo zdjęć, bo trudno mi bez nich opisywać jego rozwój. Wyszukiwanie ich oraz obrabiane to około 5 godzin (jeśli nie więcej) wyjętych z życiorysu ;) Na pierwszy ogień idą te dwa. Co tu dużo mówić...