undefined
undefined
Mój pies ma wyjątkowe szczęście. Sesja w tym semestrze dłużyła się niemiłosiernie, bo ostatni egzamin przypadał na 29 czerwca, w międzyczasie miałam naprawdę mało czasu dla psa. Kiedy w pierwszy tydzień lipca wybraliśmy się na pierwszy porządny i długi spacer, Jimmy wrócił z niego z koszmarnie rozwaloną poduszką, co zauważyłam dopiero w domu. Oczywiście wyniknął z tego zakaz spacerów. Na domiar złego ostatnio...