undefined
undefined
Wakacje spędziliśmy totalnie "na luzie" (nie było żadnych wyjazdów, zaliczyliśmy tylko jedno psie spotkanie), co nie znaczy jednak, że odpuściłam sobie pracę z jimowym. Wręcz przeciwnie - chociaż po dyski sięgałam bardzo rzadko, to zabraliśmy się za aport formalny, chodzenie przy nodze (a szczególnie utrzymywanie kontaktu wzrokowego), a przede wszystkim "stop", czyli natychmiastowe zatrzymanie niezależnie od tego, co się dzieje. Nie jest to...