wtorek, 1 maja 2012

Poza sezonem


Rozpoczyna się sezon zawodów różnego rodzaju. Wszędzie widzę obszerne fotorelacje, filmy i długie opisy, a tymczasem my jesteśmy całkowicie poza tym. Na tegorocznym DCDC Chorzów byłam tylko chwilę,  wolałam przejść się po parku (co ze względu na temperaturę było dosyć szalonym pomysłem, acz większość czasu spędziliśmy w wodzie albo w zacienionym lasku). Obecnie czuję się trochę odcięta od 'psiego świata' - mało trenujemy,  nie umawiamy się na żadne spacery, omijamy wszelkie kynologiczne imprezy, ja sama rzadziej przeglądam różne fora i blogi. Winę jednak zrzucam na szkołę, która pochłania cały mój wolny czas ;) Z drugiej strony, widzę jakieś pozytywne strony takiej sytuacji - troszkę przystopowaliśmy z kształceniem się pod kątem frisbee, a za to zajęliśmy się problemami, które nieustannie nam towarzyszą - a są to na przykład problem wyciszenia i całkowitego wyluzowania się na dworze (nakręcanie się na psy, niektórych ludzi, wszystko, co ucieka, dodatkowo reagowanie na głośniejsze dźwięki wyłączeniem się), problemy z aportowaniem (oczywiście nie mowa tu o dyskach, które są największą świętością) czy panowanie nad emocjami. 


Aktualnie mam dwa tygodnie wolne od szkoły i widzę, że Jim to docenia :) Ostatnio nasze spacery są bardzo spokojne, bezstresowe i przyjemne. J pewniej kroczy przed siebie, jego lęki jakby trochę przygasły, uważniej mnie obserwuje i bardziej się skupia. Mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej i uda nam się w znacznym stopniu przezwyciężyć problemy. Na koniec wstawiam fotorelację z dnia dzisiejszego, kiedy to wybraliśmy się nad staw, który ostatnio przyuważyłam ;>


















 
Powyższe zdjęcie miało być portretem... ;>




Pozdrawiamy serdecznie odwiedzających!