Jimmy Can Fly!

  • Home
  • Jimmy
  • Crew
  • Testujemy
  • Kontakt
Ostatnio blog często przechodzi liczne transformacje, bo nie mogę się zdecydować na jeden szablon. Przy okazji porządkowania elementów natknęłam się na blogi znajomych, które nie są aktualizowane już od lat. Na fali sentymentalizmu przejrzałam mnóstwo starych stronek i postanowiłam zrekonstruować moją "drogę" jako blogera. Jeśli ktoś również może pochwalić się ponad dziesięcioletnim stażem, to może odnajdzie tu także swoje początki ;)

Kwiecień 2013
Zaczynałam od portalu BLOG.ONET.PL, ale nie pamiętam, co na tej platformie wyczyniałam. Na pewno była wtedy ze mną tylko Bona i miała przypuszczalnie... 4 lata? Został mi w pamięci jedynie niebieski szablon przeładowany grafiką, nie wiem nawet, czy ostatecznie powstały w tym miejscu chociaż trzy wpisy. Jeśli kiedyś również cicho wzdychaliście nad profesjonalizmem Chartykas (istniejącym od 2005), to możemy przybić sobie wirtualną piątkę.

Natomiast miejscem, w które naprawdę włożyłam sporo serca, był blog na PIES.PL. Nie odwiedzałam portalu całe wieki i nie wiem, czy wciąż można prowadzić na niej blogi, ale lata temu mnóstwo psiarzy tworzyło tam swoje pamiętniki. Właśnie - pamiętniki! Jestem osobą, która głęboko tkwi w tradycji pisania notek z życia i chyba widać, że na jimmycanfly mało jest poradników, recenzji czy - co tu ukrywać - postów, w których przekazuję jakąś wiedzę. Na pies.pl wielu z nas po prostu wstawiało foteczki, pisało co tam słychać czy wrzucało króciutkie filmiki nagrane komórką. Ja posunęłam się trochę dalej i inspirując się dobrą znajomą, starałam się urozmaicić treść stronki - dodawałam na przykład wywiady z innymi blogerami. Dobrze wspominam ten nacisk na "profesjonalizm" w mocno nastoletnim wieku ;) 

Następnie nastąpiło przeniesienie na BLOX.PL, który zdradzałam z DOGOMANIĄ, kiedy zaadoptowałam Jimmy'ego. Blog na bloxie nie różnił się bardzo od tego, poza faktem, że miał nieduże grono stałych odbiorców. Wiedziałam czyich komentarzy mogę się spodziewać, gdyż w moim odczuciu społeczność psich blogerów (na bloxie oczywiście) nie była wówczas duża i w miarę się znaliśmy. Z wieloma ludźmi miałam też kontakt 'pozablogowy' - na przykład dzięki Gadu-Gadu. Zawsze chętnie wpadałam wówczas na Gerucynologique, Psi blog, WenaBC czy Blog Uny.

Warto też zauważyć, że wtedy - moim zdaniem - królowały fora. Ja jestem jednak osobą z tendencjami raczej do rozpisywania się "raz na jakiś czas", niż systematycznego tworzenia krótkich form, dlatego moje odpisywanie, nawet we we własnych tematach, pozostawiało wiele do życzenia... Niemniej uwielbiam czytać fora (ulubionym było oczywiście forum border collie, które już praktycznie padło) i szkoda mi trochę, że większość dyskusji dzisiaj przenosi się na Facebooka.
W 2012 przeniosłam się na BLOGGERa i od tego momentu jestem już tutaj. I chyba zostanę. Mam za sobą krótką karierę na WORDPRESS, ale jakoś nie potrafiłam oswoić się z interfejsem i ówczesnymi ograniczeniami w kwestii tworzenia szablonu. Blogger całkiem mi odpowiada, poza tym szkoda byłoby przekreślać te 6 ostatnich lat, odcinać się od starych wpisów. Jeśli chodzi o stronki, które są aktywne i czytam je od lat, bądź utkwiły mi w pamięci, a już nie działają, będą to na pewno Psi kawałek internetu, Boorki bloog, Bordercoach, Jimmy&Flai's Blog, ArkaBC czy Kjuu.

Lato 2017
Pamiętacie swoje debiuty? Może nawet kojarzycie mój i "znamy się" od dłuższego czasu? ;)
  • 21 Comments
To, co tutaj napiszę, nie ma być żadnym wyznacznikiem dobrego bloga (jaki tam ze mnie autorytet w tej dziedzinie?). Chciałabym jednak podzielić się z Wami tym, co przyciąga mnie na Wasze strony i może w ten sposób dotrzeć do kolejnych, które będę czytać z przyjemnością ;)



1. PRZEJRZYSTOŚĆ

Bardzo lubię uporządkowane, schludne blogi - nie podoba mi się przesada. Zakrawa to trochę o docenianie przede wszystkim minimalizmu w szablonach, ale nie zawsze tak jest - zachwycam się również dopracowanymi, "obrazkowymi" i kolorowymi szatami graficznymi, jeśli każdy składający się na nie element ze sobą współgra. Przede wszystkim nic nie powinno utrudniać czytania i przysłaniać treści - tekst musi być odpowiednio zaprezentowany, gdyż (dla mnie) jest najważniejszym aspektem bloga. Uważam też, że estetyczny i dobry szablon można stworzyć nawet bez użycia skomplikowanych kodów i programów, a jedynie z pomocą projektanta, oferowanego przez platformę blogger.com.


2. PISOWNIA I TREŚĆ

To mój konik ;) Na blogu z postami pisanymi poprawną polszczyzną potrafię spędzić sporo czasu - zagłębiam się nawet w archiwum i czytam stare wpisy. Uwielbiam czytać notki, w których narracja jest ciekawie prowadzona, a autor ma swój własny styl wypowiedzi. Nie przeraża mnie, jeśli przy okazji wpisy są naprawdę długie - sama mam tendencje do tworzenia notek-gigantów, lubię to także u innych blogerów.


3. ZDJĘCIA

Ładne fotografie zawsze przyciągają moją uwagę, nawet, jeśli nie są wykonane przez profesjonalistów czy przy pomocy profesjonalnego sprzętu. Przyznam, że "przypadkowe" fotki strzelone telefonem, bez dbałości o jakikolwiek efekt wizualny (chociażby odpowiednią perspektywę), zwykle mnie odrzucają, chociaż oczywiście rzadko zdarza się, że nie przeczytam z tego powodu wartościowej notki. Nie mam nic przeciwko postom, w których zdjęć jest dużo, bo lubię je oglądać (sama kiedyś tworzyłam wpisy, w których były tylko zdjęcia), ale jeśli treść jest wyjątkowo obszerna, a zdjęć "drugie tyle", to zdarza mi się przewijać je bez oglądania.


4. RECENZJE, RECENZJE, RECENZJE...

Cieszę się, że psiarze pokazują innym dobra, jakie oferują nam producenci. Zwykle jednak nudzą mnie posty, w których znajdują się przydługie recenzje, w większości powielające informacje znajdujące się na dziesięciu innych blogach, bo kopiowane ze strony producenta. Recenzje trzeba umieć pisać (dlatego sama nie podejmuję się tego zbyt często :P), jeśli faktycznie mają zachęcać bądź zniechęcać do zakupu danego produktu. Gdy się na jakąś natknę, cenię sobie staranne wyszczególnienie najważniejszych elementów, tak, bym mogła bez trudu znaleźć to, co akurat mnie zainteresuje. Za najciekawszą część uznaję zdanie autora i uważam, że powinno być szczerze - tylko w ten sposób naprawdę pokazujemy, co dla nas - psiarzy - jest atrakcyjnym i pożądanym towarem.


5. INICJATYWA

Wszelkie posty z kategorii "Do It Yourself" (lub inne poradniki) odbieram jako bardzo fajną inicjatywę blogerów. Do czasu, gdy nie polegają na bezmyślnym kopiowaniu z książek czy innych stron treści, wobec których tak naprawdę nie zajmujemy żadnego stanowiska. Bardzo lubię czytać notki, w których autor dzieli się tajnikami wykonywania czegoś niebanalnego, lub ciekawostkami znalezionymi podczas przeglądania Internetu. Jeśli jest jednocześnie otwarty na dyskusję i krytykę, to chwała mu za to ;)


6. INDYWIDUALIZM

Fajnie znaleźć się w miejscu, w którym autor szczerze przedstawia własne zdanie. Na blogu każdy ma prawo pisać to, co mu się żywnie podoba i szanuję opinię odmienną od mojej. Nie lubię za to, gdy na konkretny temat jest 'boom' i nagle na odwiedzanych przeze mnie stronach bezmyślnie powielane są poglądy autorytetów, które autor "gdzieś tam i kiedyś widział"*. Pod pojęciem indywidualizmu kryje się też oryginalność. Inspirowanie się jest dobre, kopiowanie złe. Słabym jest wzorowanie się do tego stopnia, że nasze "dzieło" zaczyna być odzwierciedleniem pracy innej osoby, z jedynie niewielkimi różnicami. Naprawdę nie potrzeba dużo, żeby wymyślić coś nowego, może nawet fajniejszego od pierwowzoru (ale oczywiście - nic na siłę).
Jest coś jeszcze, co pasuje mi do tego punktu. Chętnie odwiedzam blogi, które mają "swój klimat", a ich autorzy nie ukrywają się przed czytelnikami i dają poznać także od strony prywatnej. Są strony, które śledzę od lat, bo naprawdę lubię konkretnych blogerów - ciekawi mnie, co mają do powiedzenia, albo jak rozwija się relacja z ich psem. Myślę tu przede wszystkim o osobach znanych mi z innych źródeł - jakiegoś psiego forum albo popularnej niegdyś platformy (kto pamięta blogi na pies.pl?). Wiem, trochę to sentymentalne, ale cóż... Tak już mam.


* Za to włączanie się w różnego rodzaju blogowe inicjatywy mi się podoba (choć sama rzadko się angażuję), ponieważ często mogą zrobić dużo dobrego, np. promować ważne akcje.

Z ręką na sercu mogę przyznać, że sama spełniam tylko część z powyższych "kryteriów", ale uważam, że "da się" nas czytać ;)

  • 7 Comments
Starsze posty Strona główna

Śledź nas

  • youtube
  • instagram

Ostatnie posty

TAGI

przemyślenia recenzja dogfrisbee akcesoria sport zabawki adopcja opinia o psiarzach psia sztuczka spacer sztuczka z życia wzięte smycz psi bloger smakołyki lękliwy pies

Archiwum bloga

  • ▼  2019 (2)
    • ▼  lutego (1)
      • Smycz miejska & szelki guard, Dog's Profit
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (11)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2017 (12)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  marca (1)
  • ►  2016 (10)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  listopada (2)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2014 (8)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  września (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2013 (14)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2012 (11)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)

Obserwatorzy

instagram

Created By ThemeXpose | Distributed By Blogger

Back to top