Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Nie taki diabeł straszny

Często na blogu żalę się, jak to ciężko czasami bywa z Jimsem i jego nietypowym charakterem, jak bardzo jesteśmy z tego powodu "wycofani", odosobnieni i tak dalej... Chyba nigdy nie pojawił się tutaj post, w którym nie napisałabym, że coś z nim nie tak (nawet w tym nie należy spodziewać się samych superlatyw), a więc ktoś, kto nigdy nie miał z nim do czynienia może pomyśleć, że z nim "wszystko nie tak". Cóż, należy się sprostowanie i rehabilitacja, bo zdaję sobie sprawę, że jestem wobec niego bardzo krytyczna i mam raczej skłonności do koncentrowania się na tych negatywnych cechach. A przecież Jimmy, który notabene skończył w tym miesiącu siedem lat, jest po prostu... wyjątkowy.
Poważnie, nie znam drugiego takiego psa. Zawsze śmieję się, że jest jedyny taki na świecie. Co prawda głównie dlatego, że nie spotkałam jeszcze tak specyficznego (w znaczeniu pejoratywnym, niestety) czworonoga, ale też przez wzgląd na to, że wszystko, co sobą reprezentuje poza byciem niepr…

Nowości

Stosunkowo rzadko ingeruję w wygląd szablonu (od kiedy mam bloga, zmieniałam go około 5 razy), ale tym razem zdecydowałam się na gruntowne zmiany i poświęciłam temu więcej czasu, czego efektem jest całkowicie nowy wygląd. Od lat nie bawiłam się kodami css i html, więc ogarnięcie zajęło chwilę, ale muszę przyznać, że zawsze bardzo to lubiłam, podobnie jak tworzenie grafiki. Nic skomplikowanego w tym nie ma, ale każdy element wykonałam sama (zgodnie z powiedzeniem, że jeśli chcesz, by coś było zrobione dobrze, to zrób to sam) i jestem nawet zadowolona z tego, co udało się stworzyć :) Mam też nadzieję, że wszystko działa i wyświetla się poprawnie.


Trwa już najfajniejsza pora roku, pogoda bywa fantastyczna, a ja mam tyle do zrobienia, że praktycznie z niej nie korzystam. Mam w tym semestrze kiepski plan i dużo materiału do przerobienia - dłuższe spacery to niestety ostatnie, na co mam czas i chęć. Za to pies jest zawsze chętny do nauki i okazało się, że vault od drzewa to dla niego żaden…