środa, 19 listopada 2014

DCDC

Cóż to człowiek może znaleźć, kiedy w końcu zabierze się za porządki...



Kiedy patrzę na to jak rzucałam, zastanawia mnie skąd w ogóle pomysł, żeby startować... Aż ciężko uwierzyć, że było jeszcze gorzej, niż na chwilę obecną. Chociaż nie można powiedzieć, że oto utrwalony został moment chwały, to pamiątkę mamy wspaniałą. Bardzo przyjemnie patrzy się na Jimma, który w 90% jest sobą, w typowy dla siebie sposób stara się ratować sytuację i daje z siebie wszystko (nie to, co podczas free)! Na lepszy podkład muzyczny chyba też nie mogliśmy trafić... ;>